Indigo Glam Mom

Indigo Glam Mom

Cudownie jest móc cieszyć się z nowego koloru paznokciach, mam dość dużo lakierów wiec trafienie na unikatowy odcień jest trudne, gdy zobaczyłam na żywo kolekcje Mama Style [klik] wiedziałam ze jest tam kilka kolorów które koniecznie muszę wypróbować bo nie spotkałam wcześniej takich odcieni lakierów hybrydowych. Miałam ogromny problem z tym który kolor wybrać jako pierwszy do malowania, chciała bym wszystkie jednocześnie :-)
Pewnie znacie ten stan, za mały wybór - problem, za duży wybór - problem.



Glam Mom [klik] według mnie jest hitem tej kolekcji, piękna butelkowa zieleń, bardziej w ciemnym kierunku bez drobinek, z pięknym kremowym wykończeniem. Jeżeli chodzi o krycie to jest GENIALNE do zdjęć aplikowałam dwie warstwy, kolor bardzo jednolicie kryje nie ma problemu ze smugami czy jaśniejszymi plamami. Wiem ze większość z was pewnie nie do końca toleruje zielone paznokcie, mam podobnie ale ten odcień jest idealny, jest ciemny wiec będzie doskonały na zimę. Z pewnością jeżeli się na niego zdecydujecie nie będziecie żałować, mam tez sporo pomysłów na łączenie go z efektami. Pamiętacie Metal Manix? Teraz wyobraźcie sobie złoty metal manix w połączeniu z Glam Mom, idealny zestaw na Andrzejki lub wigilijny wieczór. 

Już dawno nie mówiłam Wam że coś trzeba kupić, ale tutaj wiem że ten kolor Was zachwyci. Jeżeli przedawkowałaś odcienie Nude to musisz spróbować tej zieleni!




Jak zapuścić bardzo długie paznokcie + ROZDANIE

Jak zapuścić bardzo długie paznokcie + ROZDANIE

Zawsze gdy chciałam mieć długie paznokcie korzystałam z szybkich metod takich jak przedłużanie hybryda lub żelem, już dawno nie zapuszczałam naturalnej płytki głównie dla tego że pracuje przy komputerze i długie paznokcie nie do końca współpracują w klawiatura. Decyzje o zmianie kształtu podjęłam w lipcu i od tego czasu systematycznie opiłowuje paznokcie w migdał a jak wiadomo migdal najlepiej wygląda przy dłuższej płytce, paznokcie prawej dłoni niestety dwa razy już się łamały i musiałam do nich dopasowywać lewa dłoń. Trochę mnie to przybiło bo lewa ręka wyglądała idealnie i teraz muszę czekać kolejne dwa tygodnie do odrośnięcia. Natomiast dlaczego męczę się z zapuszczaniem skoro tak łatwo i szybko można paznokcie przedłużyć? Głównie ze względu na oszczędność czasu przy zmianie kolorów, nie muszę się martwić o uzupełnianie i trochę mniej piłuje :-)


Jeżeli też jesteś na etapie zapuszczania naturalnej płytki może pomogą Ci rzeczy które ułatwiły mi ten proces:

  • Baza Proteinowa z Indigo stosowana jako baza podkładowa pod lakier kolorowy, aplikuje minimalnie większa ilość produktu i pozwalałam jej rozlać się po płytce paznokcia w celu skorygowania nierówności.
  • Zmiana kształtu, okazało się ze w moim przypadku długi migdał sprawdza się lepiej długi kwadrat, jeżeli chodzi o kwadraty regularnie łamały mi się boki paznokci przez co trudno było mi dojść do pożądanej długości płytki. Zmiana kształtu na migdał wyeliminowała problem pękających boków.
  • Ściąganie lakieru hybrydowego frezarka, tutaj jeszcze potrzebuje trochę ćwiczeń ale o dziwo zaprzestanie moczenia w acetonie było bardziej szkodliwe niż ściąganie przy pomocy frezu. 
  • Rękawiczki do prac domowych, ten punkt zawsze jest dla mnie bardzo oczywisty od wielu lat nie dotykam detergentów i nie sprzątam bez rękawiczek. Myślę że to bardzo pozytywnie wpływa na płytkę paznokci i na skórę dłoni. 
  • Korekcja krzywej C w przypadku moich naturalnych paznokci konieczna jest korekcja krzywej C im dłuższy paznokcie tym bardziej jest zachwiana pomagam wiec sobie dobrym poziomowaniem topu. 



Wydaje mi się ze w Polsce aktualnie bardzo porządne są długie paznokcie szczególnie w kształcie sztyletu i migała, warto podjąć próbę zapuszczenia własnej płytki bo to oszczędzi nam dużo dodatkowych kosztów związanych z przedłużaniem. Tak bardzo przekonałam się do Bazy Proteinowej ze czasami aplikuje ją zupełnie solo na paznokcie, zamienia je w prawdziwy beton nie mogę ich nawet delikatnie wygiąć i dzięki temu nie straszne mi złamania które wcześniej się zdarzały :-( Chciała bym żebyście tez miały możliwość sprawdzenia tego genialnego produktu, przygotowałam dla Was małe rozdanie. Do wygrania jest kultowa Baza Proteinowa z Indigo w pięknym zestawie z lakierem kolorowym oraz kremem pielęgnacyjnym.

Rozdanie zestawu Indigo

Co trzeba zrobić żeby go wygrać?
  • zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu* 
  • oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola
  • oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_) 
Konkurs trwa do 15.11.2017 Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy. 
Powodzenia! *konkurs skierowany jest tylko do obserwatorów mojego profilu na Instagramie, więc jeśli jeszcze mnie nie śledzisz, zachęcam do obserwacji [klik]




Indigo It’s A Girl!

Indigo It’s A Girl!

Przez najbliższe kilka tygodni będę walczyć sama ze sobą, wybór koloru z najnowszej kolekcji Indigo to prawdziwe wyzwanie. Mama Style jest pełna prześlicznych kolorów i bardzo ciężko się zdecydować na jeden, w tym tygodniu poszłam w kierunku różu, nie jest to jednak zwykły słodki odcień który mógł by się kojarzyć z nazwą It’s a Girl.

Zaczynam też zauważać pewna prawidłowość w przypadku tej kolekcji, widziałam już przy tworzeniu wzorników ze krycie jest bardzo dobre, ale dopiero aplikacja na paznokciach to prawdziwy test dla koloru. Używałam już 5 odcieni z Mama Style i wszystkie łącznie z jasnym It’s a Girl kryją znakomicie, już 1-2 warstwy zapewniają idealny kolor mam przeczucie że formuła lakierów została ulepszona.




It’s a Girl [klik] to niezwykły odcień dostrzegam w nim nuty szarości, fioletu i różu, kolor zmienia się w zależności od oświetlenia. Do pełnego krycia potrzebuje dwóch warstw, nie smuży, podczas aplikacji jest jednolity, a konsystencja pozwala na dojechanie do skórek bez ich zalewania. Właśnie te właściwości pozwalają na dobre wyprofilowanie kształtu paznokcia, sama bardzo polubiłam gęstsze konsystencje i teraz głównie po nie sięgam. Ten róż świetnie komponuje się z moja karnacja, ślicznie wyglada na długich paznokciach i będzie idealny do stóp, zdecydowanie trafia do mojego top 3 jeżeli chodzi o róże! Ta kolekcja jest pełna kolorów które uważam za hity, więcej zdjęć można zobaczyć w poprzednim wpisie [klik]



Czy warto kupić frezarkę?

Czy warto kupić frezarkę?

Chyba każda z nas miała kiedyś mini frezarkę na baterie, można je było kupić w biedronce lub innych marketach i dla naszych paznokci robiły dokładnie zero :-) miały za mała moc by je opiłować i za mała moc by cokolwiek uszkodzić, tak do końca to ciężko mi powiedzieć jaka była ich funkcja. Na wiele lat zapomniałam o sprzęcie tego typu i używałam klasycznych pilników, były skuteczne i bezpieczne jednak dopiero przy przedłużaniu paznokci i malowaniu ich lakierem hybrydowym poczułam jak bardzo są wolne, ile czasu zajmuje mi piłowanie ręczne czy tez ściąganie hybrydy.

Pomysł zakupu frezarki 


Przyznaje ze pierwszy raz pomyślałam o profesjonalnej frezarce przy ściąganiu paznokci żelowych, kto raz próbował ściągnąć żel ten wie ile to wymaga pracy. Pierwsze kroki skierowałam na Allegro i tam przytłoczyła mnie ilość chińszczyzny, a że brakowało mi wiedzy na temat wymaganych parametrów odpuściłam sobie ten temat na kilka miesięcy. Jednak przy moim trybie malowania paznokci, bardzo szybko wróciły myśli o zakupie profesjonalnego sprzętu, liczyłam przede wszystkim na duża oszczędność czasu przy ściąganiu hybrydy. 

Wybór modelu frezarki


Swoje kroki skierowałam w stronę frezarki Indigo, powód był dość prosty, na stronie indigo można znaleść dużo flimów z instrukcjami jak używać ich sprzętu, uznałam ze będę w stanie nauczyć się tego w domu opierając się na instrukcji z filmików. Zdecydowałam się na zakup frezarki stacjonarnej (teraz wybrała bym wersje przenośna), jest to śliczna biała frezarka z wygodnym pokrętłem do regulacji prędkości i możliwością zmiany kierunku obrotów. [klik do sklepu]




Frezy


Frezarka to nie wszystko, do rozpoczęcia będziemy potrzebować frezów czyli końcówek które umożliwia nam piłowanie. Na początek zamówiłam dwa frezy ze strony indigo, myślałam ze z czasem dokupie resztę. W międzyczasie otrzymałam przesyłkę z Chin w której było kilka frezów do testowania, miałam nawet przygotować recenzje jednak jakość chińskich frezów była tak dramatyczna że trudno mi to opisać. Aktualnie jestem wierna oryginalnym freza indigo i jeżdżę pół miasta do ich sklepu żeby kupić końcówkę która akurat jest mi potrzebna, chyba różnica jakości mnie powaliła, niczym iPhone i myPhone. [klik do sklepu]



Pierwsza krew


Obsługa frezarki nie jest łatwa :-) można sobie zrobić z palca hamburgera, można zniszczyć paznokcie, można się mocno skaleczyć. Po pierwszej próbie byłam w takim szoku ze przez kolejny miesiąc jej nie dotknęłam, a ja na prawdę mam stabilna rękę. W pierwszej kolejności polecam kurs, filmiki są pomocne, ale nic nie przebije kontaktu z druga osoba która nam wszystko wyjaśni. Ja niestety nie miałam możliwości odbycia kursu wiec obsługi uczę się na błędach, paznokcie które widzicie na zdjęciach to nie jest wzorowo przeprowadzony zabieg. 



Warsztaty Manicure Kombinowany 


O tych warsztatach mogła bym napisać cały wpis, bo chyba zmieniły mój pogląd na stylizacje paznokci. Żałuje ze to nie był kurs, z pewnością się na taki wybiorę w przyszłości. Manicure kombinowany jest wykonywany w 80% właśnie przy użyciu frezarki i odpowiednich frezów. Umożliwia przygotowanie skórek i płytki paznokcia do aplikacji lakieru lub przedłużenia paznokci. Na warsztatach dostałam wiele cennych wskazówek na temat pracy z frezarka i staram się je wszystkie wprowadzać w życie.




Bardzo ciężko mi przychodzi nauka obsługi frezarki na takim poziomie jaki uważam za zadowalający. Mimo iż moje życie zawsze było związane z paznokciami, to nie jest tak ze usiadłam i cudownie w 5 minut nauczyłam się jej obsługi, frezarka może zdziałać cuda ale może też zniszczyć paznokcie w mgnieniu oka. Gdzieś słyszałam ze trzeba zmasakrować 100 dłoni żeby się nauczyć, mam nadzieje ze u mnie będzie mniej :-D dzielnie ćwiczę i osoby zainteresowane nauka obsługi zachęcam do udania się na dobry kurs. [kursy]
Semilac Nails on Fleek

Semilac Nails on Fleek

Semilac wypuścił kolekcje 15 lakierów stworzonych we współpracy z vlogerkami, do współpracy zostały zaproszone Karolina ze Stylizacji, Maxineczka oraz Honorata Skarbek. Bardzo podoba mi się ta inicjatywa, niestety kolekcja od momentu premiery była sprzedawana tylko jako zestaw po 5 sztuk, jak się pewnie domyślacie cena była dość wysoka i wtedy głównie z tego powodu zrezygnowałam z zakupu. Ostatnio pojawiła się możliwość zakupu lakierów z tej kolekcji na sztuki więc natychmiast pobiegłam do sklepu i wybrałam kilka kolorów ;-) 

Przy wyborze kolorów ze wzornika nie zauważyłam podpisów który kolor jest z której kolekcji, więc wybrałam te które najbardziej do mnie przemawiały, bez przypisywania ich do vlogerek, szczerze to oglądając zdjęcia w internecie myślałam że zdecyduje się na wszystkie kolory z Nailstagram [klik] jednak na żywo bardziej spodobały mi się te od Karoliny i z nimi wróciłam do domu.


Pewnie część z Was będzie zdziwiona ceną, zapytałam o to ekspedientkę powiedziała że głównym powodem zmiany ceny w przypadku tych kolorów jest receptura. Oczywiście ciężko mi to zweryfikować lakiery mają tą idealną płynną konsystencje z której słynie Semilac, mam wrażenie że krycie jest bardzo dobre zwłaszcza w przypadku koloru Crispy Cookie wystarczyły dwie warstwy do idealnej tafli koloru. 


  • Nails on Fleek [klik] Karolina ze Stylizacji
  • Nailstagram [klik] Honorata Skarbek
  • Purple Mania [klik] Maxineczka
Zacznę od zjawiskowego 509 Happily Ever After piękny nudziakowy róż, znakomite krycie, konsystencja jak marzenie. Sądziłam że może kolidować z moim kolorem skóry jednak po aplikacji na paznokcie totalnie oszalałam na jego punkcie.


508 Mint Cream okazał się lepszą wersją klasycznego Mint od Semilac, przede wszystkim dwie warstwy wystarczą do pełnego krycia. Kolor wygląda niesamowicie i z pewnością będę go nosić jeszcze w tym roku.


A teraz prawdziwy hit, 507 Crispy Cookie wygląda jak cielista szarość o ile taki kolor istnieje :) pięknie prezentuje się na paznokciach i nie ma problemu z kryciem! 


Nie wiem jak mogłam żyć bez tych kolorów, łatwość aplikacji i cudowne kolory, cieszę się że producent zdecydował się na możliwość zakupu pojedynczych sztuk. Jestem ciekawa czy skusicie się na któryś z kolorów, koniecznie dajcie mi znać która z kolekcji najbardziej przypadła wam do gustu ;-)


Indigo Mama Style by Natalia Siwiec

Indigo Mama Style by Natalia Siwiec

Indigo po raz kolejny zdecydowało się na współpracę z Natalia i przyznaje ze bardzo mnie to cieszy, nie wiem jak duży jest jej udział w wyborze kolorów ale moim zdaniem te kolekcje są śliczne i przez najbliższe tygodnie będę Was zasypywać zdjęciami najnowszych lakierów z kolekcji Mama Syle. Gdy na FB Indigo pojawiły się pierwsze zdjęcia od razu zwróciłam uwagę na ciemniejsze odcienie które stanowią 1/3 kolekcji, reszta to kolory cieliste i różowe, niestety na zdjęciach wyglądają prawie identycznie wiec jeżeli będziecie miały okazje obejrzeć je na żywo konieczne się im przyjrzyjcie.


Kolejny raz lakiery dostały urocze pełne humoru nazwy, nie wiem jak Wy dziewczyny, ale ja uwielbiam gdy lakiery maja unikatowe nazwy, do tej pory pamietam kolekcje klasycznych lakierów nazwanych hasłami związanymi z Poznaniem. (Ktoś pamięta która to firma wypuściła Poznańska kolekcje?) w Mama style oczarowały mnie Pompolina, Call me Angelina, Mini Bambini, Nudella ❤️ , Mama No Drama. Dla samych nazw muszę mieć te kolory, wyobrażacie sobie  gdy ktoś pyta was o kolor na paznokciach a my z pełna powaga odpowiadamy Pompolina... 

Przejdźmy do rzeczy, ostatnio bardzo mnie ciągnie do ciemnych kolorów w tej kolekcji znalazłam kilka perełek, na szczególna uwagę zasługują Glam Mom, Call me Angelina oraz Where is Umberella



Kolory które przykuły moją uwagę jako pierwsze to o dziwo dwa transparentne odcienie. Liczę że uda mi się nimi uzyskać bardzo naturalny look chodzi mi o efekt paznokci z odżywką coś ala Eveline.



Oszalałam na punkcie różowości z tej kolekcji, jasne róże mają niesamowite szaro/kamienne pod tony które nadają im niesamowity urok, zupełnie nie kojarzą się ze słodko dziecięcym różem.



Najtrudniej na zdjęciach jest mi pokazać nudy które są bardzo zbliżone kolorystycznie i mimo dobrego oświetlenia zlewają się w jedno. Przy zakupie warto zobaczyć wzornik bo różnice są bardzo dyskretne.



Bardzo się cieszę na możliwość zabawy z tymi kolorami, myślę że będą idealne na cały rok, nie tylko jesień. Po malowaniu wzornika mam wrażenie że firma poprawiła krycie jasnych kolorów, na wzorniku są dwie warstwy w przypadku wszystkich kolorów, a wzornik jest bezbarwny więc jak dla mnie to świetny wynik.

Który z kolorów podoba się Wam? Macie w planach zakup lakierów z tej kolekcji?



Mój wzornik odpowiada kolorom ze z profilu Indigo na FB [klik] poniżej, kolory są ustawione w tej samej kolejności.


Indigo Crazy In Love

Indigo Crazy In Love

Zanim zacznę, czy tylko ja jak słyszę Crazy In Love to widzę przed oczami idącą Beyonce? Mam nadzieje że są tu jeszcze jakieś sympatyczki tej piosenki. Tym bardziej jak już trafił w moje ręce lakier Indigo Crazy In Love [klik] natychmiast musiałam go użyć. Kolor pochodzi z jesiennej kolekcji z 2016 roku, całą kolekcja jest nadal dostępna na stronie Indigo, a jej kolory są wciąż bardzo aktualne. Właśnie za to bardzo cenie współpracę Natalii Siwiec z Indigo, kolekcje które wypuszczają są niezwykle uniwersalne i ja wracając po roku do kolekcji jesiennej nadal mam ochotę ją nosić na paznokciach. Piękne czerwienie i oszałamiające granaty, niezwykle intensywne i znakomicie kryjące, odsyłam Was do strony [klik]




Indigo Crazy In Love [klik] charakteryzuje się dość ciepłym odcieniem czerwieni, bardzo klasyczny i ponadczasowy, nie sądzę aby kiedykolwiek wyszedł z mody. Jest to zdecydowanie hollywoodzka czerwień, zaraz po aplikacji masz +10 punktów do kobiecości. To jeden z tych bezproblemowych kolorów przy których idealne krycie masz już przy 1-2 warstwach i ku mojemu zaskoczeniu jego konsystencja jest dość płynna tym bardziej pełen szacunek za doskonałe krycie.




Już niedługo premiera nowej kolekcji

Mimo że kolekcja z roku 2016 jest nadal niezwykle aktualna, Indigo szykuję wysyp nowości. Uprzedzam że nie mam żadnych potwierdzonych informacji jedyne co przedstawiam to moje domysły na podstawie tego co przecieka do sieci. Kilka tygodni temu można było zobaczyć na FB Indigo filmiki "behind the scenes" z udziałem Natalii Siwiec, podejrzewam że kolejna kolekcja będzie również z jej udziałem i że już były robione zdjęcia i spoty reklamowe. Natomiast Poznańskie studio Indigo organizuje pokaz zaplanowany na 1 października, więc możliwe że już wtedy pojawią się pierwsze zdjęcia kolorów. Natomiast jeżeli mogła bym sobie czegoś zażyczyć to w najnowszej kolekcji bardzo bym chciała zobaczyć odcienie militarnej zieleni coś ala khaki, brązy i podrasowaną czerń np z drobinkami złota ale nie brokatowymi tylko takimi jakie są np w Gold Nude [klik]. 

A jaki Wy macie pomysł na jesienną kolekcje?

Indigo Pijama Party

Indigo Pijama Party

Indigo Pijama Party [klik] to jeden z moich ulubieńców, kolor pochodzi z ostatniej kolekcji Indigo stworzonej we współpracy z Natalią Siwiec. Bardzo delikatny odcień naturalnego różu z nutką beżu, ma wykończenie transparentne wiec możemy aplikować jedna warstwę w celu poprawienia koloru płytki paznokcia, lub do pełnego krycia trzy warstwy (biały podkład nie jest konieczny). Kolor robi cuda dla dłoni, sprawia ze nabierają kobiecego uroku, jednocześnie nie jest nachalny i dobrze sprawdzi się do większości stylizacji.



Postanowiłam dodać subtelne zdobienie z wykorzystaniem żelu Sugar Effect [klik]. Ten żel charakteryzuje się doskonałym kryciem nawet jeżeli aplikujemy go na ciemnej powierzchni jesteśmy w stanie uzyskać idealnie biały kolor, sprawdzi się świetnie do frencza lub babyboomer, a w połączeniu z precyzyjnym pędzelkiem do zdobień [klik] możemy malować precyzyjne ornamenty lub ramki. Wiem że część z Was może się obawiać produktów typu żel, jednak ja już kilkukrotnie stosowałam Sugar Effect zarówno na cała powierzchnie paznokcia jak i w formie wzorów i zawsze bezproblemowo dał się usunąć po kompresie acetonowym, pamiętajcie ze nasza bazą jest hybryda i jest ona bezpieczna dla paznokcia.



Już w Październiku w Poznaniu odbędzie się pokaz jesiennej kolekcji Indigo, przyznam że nie mogę się doczekać i liczę że uda mi się spotkać z dziewczynami które również zajmują się paznokciami. Bardzo się cieszę na nowy sezon i mam nadzieje ze będzie dużo czerwieni :-)


Rozdanie | Wygraj zestaw SEMILAC

Rozdanie | Wygraj zestaw SEMILAC

Blogowanie zajmuje sporą część mojego wolnego czasu, zawsze mam zarezerwowane parę godzin w weekend na przygotowanie materiałów, w tygodniu walczę z czasem by zrobić choć kilka zdjęć z dobrym światłem dziennym. Często dzieje się to kosztem relacji z innymi, bo nie mogę sobie pozwolić na całonocne wyjścia czy spanie do godziny 8:00, jednocześnie robię coś co uwielbiam i co daje mi ogromną satysfakcje, czuje też że warto to robić, każdy komentarz z waszej strony ma dla mnie ogromną wartość a każde kliknięte serduszko czy like sprawia dużo radości.


Piszę o paznokciach i chciała bym żeby każda z nas zawsze mogła patrzeć na swoje dłonie z dumą, zdecydowałam że w pierwszym rozdaniu chciała bym podarować własnie zestaw do samodzielnego zdobienia paznokci metodą hybrydową. W skład zestawu wchodzą:

  • Semilac Base 7ml,
  • Semilac Mini 3 ml (022 Mint, 130 Sleeping Beauty, 032 Biscuit, 068 Delicate Red, 079 Dark Green),
  • Semilac Top 7ml,
  • Waciki bezpyłowe 250 szt,
  • Semilac Acetone 50 ml,
  • Semilac Nail Cleaner 50 ml,
  • Semilac Striper,
  • 2 drewniane pilniki, 
  • blok polerski,
  • lampę Semilac UV LED 9W.


Myślę że nawet dziewczyny które posiadają już swoje zestawy mogą być zadowolone z takiego prezentu, co trzeba zrobić żeby go wygrać? [klik]
  • zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu* 
  • oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola
  • oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_) 
Konkurs trwa do 04.10. Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy. 
Powodzenia! *konkurs skierowany jest tylko do obserwatorów mojego profilu na Instagramie, więc jeśli jeszcze mnie nie śledzisz, zachęcam do obserwacji


Dziewczyny chciała bym Wam bardzo podziękować za każde serduszko które od Was dostałam! W ramach podziękowań przygotowałam dla Was małe rozdanie, do wygrania jest zestaw startowy #semilac Effective 💅🏻🎉 Co trzeba zrobić, żeby wygrać? •zrepostuj to zdjęcie na swoim profilu • oznacz je przy użyciu hashtagu #konkursholapaola • oznacz mnie na zdjęciu (@_hola.paola_)  Konkurs trwa do 04.10. Zwycięzcę wybiorę w ciągu trzech dni od zakończenia zabawy.  Powodzenia! *konkurs skierowany jest tylko do obserwatorów mojego profilu, więc jeśli jeszcze mnie nie śledzisz, zachęcam do obserwacji 🥂 #paznokcie #paznokciehybrydowe #hybrydy #nails #nailswag #indigo #nail #cute #manicure #lakierhybrydowy #lakier #semilac  #rozdanie #konkurs #giveaway  #polskadziewczyna #polishgirl #nailstagram #nailsoftheday
Post udostępniony przez hola paola (@_hola.paola_)



Indigo GlassMe

Indigo GlassMe

Zdobienia z wykorzystaniem efektów od Indigo są niezwykle szybkie do wykonania, jednocześnie potrafią odmienić nasze lakiery, dodać zupełnie nowego wykończenia, wiec jeżeli czujesz ze znudziły Ci się kolory z Twojej kolekcji warto zainwestować w jeden z efektów [klik]. Najnowszym produktem jest efekt GlassMe, jest to bardzo mocno zmielony pyłek który tworzy na paznokciach niesamowicie błyszcząca powłokę przypominająca szkło, postanowiłam wykorzystać go w zdobieniu inspirowanym praca jednej z instruktorek z Indigo Ani Leśniewskiej.


Każde moje zdobienie zaczynam od przygotowania skórek przy pomocy frezarki, oraz żelu do rozpuszczania skórek, takie podwójne działanie pozwala bardzo dokładnie pozbyć się niepożądanych elementów, możemy wtedy aplikować lakier bardzo wysoko przez co nasze zdobienie dłużej będzie wyglądać świeżo. Na tak przygotowaną płytkę aplikuje bazę proteinową z Indigo, jestem pewna że to właśnie dzięki niej udało mi się zapuścić paznokcie, gorąco wam ją polecam. W zdobieniu zdecydowałam się na użycie kolorów Martini Bikini oraz See U Later Alligator.



Kolory położyłam na całe paznokcie, posłużą one jako baza do GlassMe, natomiast na serdecznym palcu będę wykonywać zdobienie z użyciem syrenki więc zostawiam go na koniec. Wracając do GlassMe powinno się go aplikować na Dry Top (czyli top bez warstwy dyspresyjnej).


SPOSÓB UŻYCIA: 
  • wykonaj klasyczny manicure hybrydowy, ombre hybrydowe lub pomaluj przedłużone paznokcie jednym z lakierów hybrydowych Indigo; 
  • po utwardzeniu w lampie drugiej warstwy kolorowej hybrydy oraz topu bez dyspersji (np. Dry Top) przez kilka sekund okrężnymi ruchami wcieraj pyłek palcem; 
  • nadmiar GlassMe usuń miękką szczoteczką lub pędzelkiem; 
  • ponownie pokryj paznokieć topem, pamiętając o dokładnym zabezpieczeniu wolnego brzegu paznokcia; 
  • utwardź top w lampie.

Po zabezpieczeniu paznokci topem wróciłam do palca serdecznego na którym miało być zdobienie z użyciem syrenki, w celu jego wykonania pokryłam białym lakierem całość paznokcia i zabezpieczyłam zwykłym topem, na przemytym paznokciu przy pomocy pasków do zdobień zrobiłam szablon do malowania i w jego granicach wykonałam ombre z kolorów Martini Bikini oraz See U Later Alligator, następnie jeszcze mokry lakier posypałam obficie syrenką.


Zależało mi na uzyskaniu efektu cukru więc po usunięciu nadmiaru syrenki oraz paseczków do zdobień utwardzałam całość pod lampą aż 1 minute, żeby mieć pewność że wszystko będzie się dobrze trzymać.




Copyright © 2016 hola paola , Blogger